Mieszkamy w małej malowniczej przepięknie położonej miejscowości Dobków położonej na Pogórzu Kaczawskim, to właśnie tam odnaleźliśmy to, czego tak naprawdę potrzebowaliśmy- początkowo jednak wydawało nam się, że trafiliśmy tutaj "ZA KARĘ"- cisza i spokój, który nas otacza pozwala cieszyć się ze wszystkiego, co przyniesie nowy dzień.
Obcowanie z naturą spowodowało, że nasze prace, są ściśle związane z nią i otaczającym ja pięknem. Wszystkie nasze pomysły czerpiemy z natury.
Wszyscy zajmujemy się sztuka ceramiczna od 2001 roku. Glinę do domu jako pierwsza przyniosła Bogusia pod wpływem młodego studenta Akademii Sztuk Pięknych- Hieronima, który przybył do naszej wioski i powiedział jej pewnego dnia tak: "Boguśka bierz glinę i lep!!!". I stało się... Boguśka wzięła glinę przyniosła do domu i tak zostało do dziś, a żeby tego było mało zaraziła swym zapałem całą rodzinkę i w taki oto prosty sposób zostaliśmy "GLINIARZAMI".
Nasza rodzina składa się z 5 osób:
Mama- Bogusia
Tata- Zenek
Córka- Agata i Karolina
Syn- Gracjan
Wszystkie nasze wyroby sa ręcznie wykonane, każdy z osobna jest indywidualnie dopieszczany. Wykonujemy różnego rodzaju aniołki małe, duże, stojące, wiszące, podświetlane itp. itd., kubki, kufle, misy, patery, filiżanki, dzbany, koty, słonie, kafelki ozdobne, kinkiety, które występują wyłącznie w pojedynczych egzemplarzach, gdyż reka ludzka nie jest w stanie zrobić dwóch jednakowych rzeczy.
Rzeczy nasze z służyć mogą, do uzytku. Np. kubki zatrzymują naturalny smak i aromat kawy czy herbaty, dlatego spożywanie z nich staje się nie tylko rutyna, lecz przyjemnością. Staramy się również wykonywać projekty na życzenie klientów, którzy maja własną wizje ceramicznego CUDENKA.
Każdy z nas robi swoje niepowtarzalne wzory, dlatego Agata nie podrobi aniołka Karoliny i odwrotnie czy nawet Zenek nie zerżnie wzoru dzbana od Bogusi z tego względu, że jest to niemożliwe, chociażby, dlatego że Zenek ma większe ręce od niej i jego dzban już nie będzie taki jak dzban Bogusi...
Bardzo często przekazujemy wyrobom swe nastroje, dlatego też aniołki Karoliny przeważnie się uśmiechają, Agaty natomiast są "przymulone" czyt. bujające w obłokach, Gracjana maja telefony komórkowe, Bogusi grają nawet na najdziwniejszych instrumentach a Zenka maja spiczaste noski.
Swoje prace postanowiliśmy oznaczać własnym znakiem firmowym mianowicie RODZINA RUDNICKICH DO DZIEŁA!!!